„Życzę wszystkim dużo uczuć, które są dla nas fundamentem – miłości, wzajemnego szacunku i życzliwości – a także, żeby wszystkich spotykało dobro. Żeby nie było tak, że ktoś jest krzywdzony, cierpi…”na 2026 rok
IWONKA JUŻ NIE CIERPI
Powyżej, uczciwy, szlachetny, rektor złożył nam życzenia na 2026 rok.
My powspominamy czas, kiedy mógł być przyzwoitym, mógł nie krzywdzić i nie zadawać cierpienia!
Epitafium dla Iwonki Jeleń
Przybądźcie z nieba na głos naszych modlitw
Mieszkańcy chwały wszyscy święci Boży
Z obłoków jasnych zejdźcie aniołowie
Z rzeszą zbawionych spieszcie na spotkanie
… Anielski orszak niech twą duszę przyjmie
Uniesie z ziemi ku wyżynom nieba
A pieśń zbawionych niech ją zaprowadzi
Aż przed oblicze boga najwyższego
Koniec roku to szczególny okres, kiedy wracamy pamięcią wstecz a nasze myśli biegną również w stronę tych, którzy umarli.
Rozmyślamy o śmierci, nadziei, wiecznym życiu, drodze duszy do życia wiecznego.
W dniu 13 sierpnia 2022 roku nieoczekiwanie zmarła Iwona Jeleń, nauczyciel akademicki, dla wielu z nas nasza młodsza, koleżanka z Katedry Zoologii na Wydziale Biologii i Biotechnologii.
Dr Iwona Jeleń była rzeczywiście osobą niezwykłą i zasługuje w pełni na naszą pamięć i pośmiertne wyróżnienie. Ogromnie pracowita, życzliwa ludziom i sprawiedliwa, posiadała też niezwykłą empatię i skłonność do poświęcenia dla innych! Całkowicie poświęciła się rodzinie, opiekując rodzicami. Wspaniała sąsiadka, człowiek skromny i pomocny innym.
Pani dr Iwona Jeleń była absolwentką Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Olsztynie na kierunku biologia, który ukończyła w 1998 roku. Zaraz po studiach, od września 1998 rozpoczęła pracę jako asystent w Katedrze Parazytologii byłej Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Olsztynie, a następnie, do listopada 1999 roku na Wydziale Biologii UWM w Olsztynie. W tym okresie, rozpoczęła badania pasożytów ryb we współpracy z Panią prof. dr hab. Ewą Dziką. Od grudnia 1999 do grudnia 2004 roku była słuchaczką dziennych studiów doktoranckich na Wydziale Ochrony Środowiska i Rybactwa, Uniwersytetu Warmińsko – Mazurskiego w Olsztynie i jednocześnie asystentem w Katedrze Zoologii. Po rozpoczęciu pracy w Katedrze Zoologii dr Iwona Jeleń zmieniła tematykę prowadzonych badań na systematykę ryb. W kwietniu 2006 roku przed Radą Wydziału Biologii obroniła pracę doktorską realizowaną w ramach grantu promotorskiego KBN.
Po trzech latach od uzyskania stopnia doktora, Pani dr Iwona Jeleń, zachęcona przez Pana prof. dr hab. Aleksandra Bieleckiego zmieniła tematykę prowadzonych badań i do końca swojej pracy naukowej, z powodzeniem zajmowała się taksonomią i biologią pijawek Hirudinida. W latach 2013 – 2018 dr Iwona Jeleń pracowała na etacie adiunkta naukowo-dydaktycznego, a następnie na ½ etatu adiunkta dydaktycznego w Katedrze Zoologii, na Wydziale Biologii i Biotechnologii. W roku 2021 roku spełniając wszystkie wymagania kwalifikacyjne niezbędne do zajmowania stanowiska adiunkta w grupie pracowników dydaktycznych w dyscyplinie nauki biologiczne, rozpoczęła pracę adiunkta dydaktycznego.
Dr Iwona Jeleń, „Iwonka” jak Ją najczęściej nazywaliśmy była współautorką w sumie ok. 60 prac naukowych, w tym ponad 20 oryginalnych prac twórczych i rozdziałów w monografiach oraz licznych doniesień prezentowanych na konferencjach krajowych i zagranicznych. Brała udział w popularyzowaniu nauki, m.in. jako autorka artykułów popularno-naukowych na temat pijawek przygotowanych w ramach Projektu Spotkania z nauką 2020 -2022. Dr Iwona Jeleń była długoletnim członkiem Polskiego Towarzystwa Parazytologicznego i cztery kadencje, aż do śmierci pełniła funkcję sekretarza Olsztyńskiego Oddziału tego Towarzystwa. Była niezwykle zaangażowana w pracę zawodową.
Iwona Jeleń była bardzo dobrym i oddanym pracy dydaktykiem. Miała bardzo dobry kontakt ze studentami i Jej praca dydaktyczna była zawsze bardzo dobrze przez studentów oceniana. Z pewnością bardzo lubiła pracę ze studentami, o czym świadczy m.in. promotorstwo ponad 20 prac dyplomowych i recenzowanie niemal 40 takich prac. Studentom poświeciła większość swojej aktywności nauczyciela akademickiego; prowadziła liczne zajęcia dydaktyczne, ćwiczenia oraz wykłady, także w języku angielskim. Ukończyła certyfikowane szkolenie z zakresu Tutoringu.
Zawsze chętnie uczestniczyła w wydarzeniach promujących naukę, takich jak Olsztyńskie Dni Nauki i Sztuki (w latach 2014 – 2019), Noc Biologów (2015 – 2020) oraz warsztatach „Przyjedź do nas na warsztaty” (2016 – 2020), a także w projekcie „Uniwersytet Młodego Odkrywcy 2.0”, podczas których realizowała zajęcia autorskie dla licealistów. Planowała także udział w 2022 roku w Olsztyńskich Dniach Nauki i Sztuki… Niestety, rozwijająca się podstępna choroba i zwolnienie przez pracodawcę zweryfikowało te plany.
Jednakże jej życie zawodowe – w szczególności na końcu drogi, przed nieoczekiwaną śmiercią – nie było pasmem szczęścia i uznania. Na koniec drogi zafundowano jej i musiała doświadczyć degradacji poprzez negatywną ocenę ewaluacyjną pracownika naukowego. I ten cios doznany od pracodawcy z pewnością nie pomógł w okresie walki z nieubłaganą choroba i osłabił jej zdolności obronne. Z ogromną wiarą i nadzieją na wyleczenie poddała się operacji, ale niestety nie obudziła się po operacji i odeszła pozostawiają w żałobie swojego ojca. I wydaje się, że ten , nie mogąc pogodzić się ze straszną śmiercią córki, bólem i samotnością, odszedł wkrótce po niej i do zmarłej wcześniej żony.
Iwona, spokojna, skromna, miłośniczka zwierząt, na zawsze pozostanie w naszej pamięci. Niech odpoczywa w pokoju!
Napisanie o pamięci zmarłego, to zawsze moment trudny. Pojawia się mnóstwo wspomnień, emocji i konieczność przezwyciężenia żalu oraz smutku, by móc oddać mu hołd i powiedzieć słowa, które z jednej strony dobrze odniosą się do życia zmarłego, a z drugiej przyniosą ukojenie wspominającym.
Jakie życie nazwiemy dobrym? Chyba tylko takie, które jak porządna książka – która ma początek, środek i koniec. Takie, które wypełnione szacunkiem dla człowieka, wrażliwością na ludzi, sumienną pracą, znajdowaniem czasu dla wszystkich. Życie, które jest pielęgnowaniem relacji, nieustanną troską o to, by jutro było lepsze niż teraz. Nie należałaś Iwonko do tych, którzy byli roszczeniowi, bo coś osiągnęli. Przeciwnie. Byłaś uosobieniem ludzkiej dobroci, spokoju, dawałaś wsparcie i dobrą, mądrą miłość.
Człowiek to wszystko pamięta. Pamięta, te straszne chwile, kiedy Iwonka została zwolniona z pracy w Uniwersytecie. Siedzę i wspominam niektóre momenty, które zostaną w mojej głowie na zawsze. Dlaczego zostaną? Bo najważniejszy wpływ mają ludzie, bo to oni budowali daną chwilę i nasze wspomnienia. Ten wpis jest niezmierne sentymentalny, ale postanowiłem wylać ze swojej głowy wszystko co dziś mi się dobrze wspomina z ostatnich lat mojego życia. Przychodzi taki czas, kiedy człowiek siada, myśli o tym wszystkim i jest cholernie wdzięczny za to co mu się przytrafia w życiu. Jest wdzięczny, aż do łez za sytuacje, które się wydarzyły, za ludzi których spotkał i za wszystkie rzeczy, które miał szansę zrobić. Ja nie wiem czy sobie zasłużyłem na czyjąkolwiek pamięć, ale wierzę że nie byłem człowiekiem biernym i nietuzinkowym.
Ludzie! Żyjcie godnie! Róbcie wielkie rzeczy, które zapamiętacie i zapamiętają inni. Budujcie każdego dnia swoją historię, by coś pozostało po Was w pamięci tych, których spotkaliście.
Nigdy nie ma dobrego momentu na pożegnanie bliskich nam osób,
ale zawsze jest dobry czas na ich wspominanie…
I można powtórzyć za księdzem Twardowskim, że zmarli odeszli ze świata fizycznego. Zniknęli, choć dalej można czuć ich obecność i troskę. A Śmierć nie zrywa bliskości duchowej między ludźmi, a nawet może ją na zawsze umocnić. Dlatego droga Iwonko pozostaniesz na zawsze w pamięci tych którzy znali Cię jako skromną, pomocną i wspierającą osobą. Dobrą Córką, Sąsiadką, Pracownikiem i Przyjaciółką.
O stale obecnych
Mówiła że naprawdę można kochać umarłych
bo właśnie oni są uparcie obecni
nie zasypiają
mają okrągły czas więc się nie spieszą
spokojni ponieważ niczego nie wykończyli
nawet gdyby się paliło nie zrywają się na równe nogi
nie połykają tak jak my przerażonego sensu
nie udają ani lepszych ani gorszych
nie wydajemy o nich tysiąca sądów
zawsze ci sami jak olcha do końca zielona
znają nawet prywatny adres Pana Boga
nie deklamują miłości
ale pomagają znaleźć zagubione przedmioty
nie starzeją się odmłodzeni przez śmierć
nie straszą pustka pełną erudycji
nie łączą świętości z apetytem
bliżsi niż wtedy kiedy odjeżdżali na chwilkę
przechodzą obok z niepostrzeżonym ciałem
ocalili znacznie więcej niż duszę
ks. Jan Twardowski
Iwonko, niech „Anielski orszak niech Twą duszę przyjmie„.
Niech dobre anioły niosą pocieszenie, strzegą Twojej duszy w drodze do nieba i wieczności.
Andrzej Adamowicz
