Kontrowersyjny projekt już w Sejmie. Polacy przeciwko dopłatom do emerytur dla artystów

Pomimo wyraźnego sceptycyzmu opinii publicznej rządowy projekt ustawy o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny przeszedł pierwsze czytanie w Sejmie. Nowe przepisy, których celem jest włączenie twórców do powszechnego systemu ubezpieczeń społecznych, budzą duże emocje. Wielu Polaków uważa, że państwo nie powinno dopłacać do emerytur artystów.

W połowie maja opinię publiczną zelektryzowała informacja o przyjęciu przez rząd projektu ustawy o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny. We wtorek, 26 maja 2026 r., Rada Ministrów zaakceptowała projekt, argumentując, że uwzględnia on specyfikę pracy artystycznej, która często opiera się na krótkoterminowych zleceniach oraz nieregularnych dochodach.

Projekt przewiduje przede wszystkim dopłaty do składek na ubezpieczenia społeczne oraz objęcie artystów pełniejszym systemem świadczeń zdrowotnych, chorobowych i emerytalnych. Rząd planuje stworzenie systemu wsparcia bezgotówkowego, z którego mogłoby skorzystać około 20 tys. osób.

Jak podkreśliła Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, praca artystyczna w Polsce bardzo często wykonywana jest na podstawie umów cywilnoprawnych. Wielu twórców osiąga nieregularne dochody, co utrudnia regularne opłacanie składek do ZUS. Według danych przedstawionych w uzasadnieniu projektu około 69 proc. artystów osiąga dochody poniżej średniej krajowej, a blisko 30 proc. zarabia mniej niż wynosi minimalne wynagrodzenie. Jedynie 11 proc. wykonuje pracę na podstawie umowy o pracę.

Najważniejsze rozwiązania przewidziane w projekcie

  • wprowadzenie statusu artysty zawodowego, przyznawanego na wniosek osobom posiadającym udokumentowany dorobek twórczy,
  • przyznawanie statusu na okres pięciu lat z możliwością przedłużenia do ośmiu lat,
  • utworzenie systemu dopłat do składek na ubezpieczenia społeczne,
  • wsparcie dla artystów, których średni roczny przychód z ostatnich trzech lat nie przekracza 125 proc. minimalnego wynagrodzenia (obecnie około 68 tys. zł brutto rocznie),
  • dopłaty uzupełniające składki do poziomu odpowiadającego minimalnemu wynagrodzeniu,
  • objęcie beneficjentów świadczeniami zdrowotnymi, chorobowymi i emerytalnymi,
  • uzależnienie wysokości dopłaty od rzeczywistych dochodów artysty,
  • przekazywanie środków bezpośrednio do ZUS, bez wypłaty gotówki,
  • utworzenie Centrum Edukacji i Pracy Artystycznej (CEPA), które będzie zarządzać systemem i współpracować ze środowiskiem artystycznym.

Nowe przepisy mają wejść w życie po upływie dziewięciu miesięcy od ich ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.

Projekt trafił do dalszych prac

18 czerwca 2026 r. w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie projektu ustawy (druk nr 2644), przedstawionego przez minister Martę Cienkowską.

Opozycja złożyła wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu, jednak został on odrzucony stosunkiem głosów 233 do 199. Nie uzyskał również poparcia wniosek o skierowanie projektu do Komisji do Spraw Deregulacji. Ostatecznie projekt trafił do Komisji Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Środków Przekazu.

Polacy mówią stanowcze „nie”

Choć rząd szacuje, że z nowych rozwiązań skorzysta około 20 tys. osób, społeczne poparcie dla projektu pozostaje bardzo niskie.

Z sondażu Instytutu Badań Pollster, przeprowadzonego na zlecenie „Super Expressu”, wynika, że aż 74 proc. respondentów sprzeciwia się dopłatom do składek emerytalnych dla artystów. Poparcie dla projektu deklaruje jedynie 11 proc. badanych, natomiast 15 proc. nie ma w tej sprawie wyrobionego zdania.

Krytycy projektu podnoszą argument, że budżet państwa finansowany jest z podatków wszystkich obywateli. Ich zdaniem tworzenie specjalnego systemu wsparcia dla jednej grupy zawodowej jest niesprawiedliwe wobec innych osób osiągających niskie dochody i samodzielnie opłacających składki.

Ile będzie kosztował nowy system?

Całkowity koszt funkcjonowania ustawy szacowany jest na 350–380 mln zł rocznie.

Struktura wydatków

1. Dopłaty do składek ZUS

Na dopłaty do składek emerytalnych, rentowych i zdrowotnych państwo przeznaczy około 250 mln zł rocznie.

2. Koszty administracyjne

Powstanie Centrum Edukacji i Pracy Artystycznej (CEPA), którego funkcjonowanie ma kosztować około 21,5 mln zł rocznie.

Przewidziano również utworzenie:

  • 145-osobowej Komisji Opiniującej, odpowiedzialnej za ocenę dorobku artystycznego,
  • 15-osobowej Rady Programowej.

Łączne koszty funkcjonowania tych organów oszacowano na około 2,1 mln zł rocznie. Według założeń będą one rozpatrywać około 14 tys. wniosków rocznie.

3. Koszty obsługi przez ZUS

Zakład Ubezpieczeń Społecznych otrzyma wynagrodzenie za techniczną obsługę systemu w wysokości 2 proc. wartości przekazywanych dopłat.

Skąd będą pochodziły pieniądze?

Rząd podkreśla, że środki na dopłaty nie będą pochodziły ze składek innych ubezpieczonych, lecz bezpośrednio z budżetu państwa, finansowanego przede wszystkim z wpływów z podatków, takich jak VAT i CIT.

Oznacza to, że wydatki zostaną pokryte z ogólnych dochodów budżetowych, a nie z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.

Pojawia się jednak pytanie, które zadaje wielu krytyków projektu: skoro państwo wielokrotnie podkreśla konieczność ograniczania wydatków publicznych i poszukiwania oszczędności, czy tworzenie kolejnego programu finansowanego z budżetu jest uzasadnione? Odpowiedź na to pytanie będzie przedmiotem dalszej debaty parlamentarnej i publicznej.