ZFŚS ZAMROŻONY DO 2036 ROKU.

Czy dzisiejsze decyzje wyznaczą standard na kolejną dekadę?

Planowane przedłużenie zamrożenia zasad naliczania Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych na uczelniach publicznych do 31 grudnia 2036 roku otwiera dyskusję, która wykracza daleko poza jeden rok budżetowy.

Rozwiązanie określane jako przejściowe może obowiązywać łącznie niemal osiemnaście lat. W praktyce oznacza to utrzymywanie mechanizmu opartego na realiach finansowych roku 2018, mimo wzrostu cen, kosztów życia i wynagrodzeń.

Dla uczelni publicznych, w tym Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, jest to rozwiązanie korzystne finansowo. Pracodawca nie będzie musiał automatycznie zwiększać wydatków na fundusz socjalny wraz ze wzrostem kosztów pracy.

Pozwala to łatwiej planować budżet, utrzymywać stabilność finansową i przeznaczać środki na inne zadania uczelni.

Ale z punktu widzenia pracowników skutki są zupełnie inne.

Każdy kolejny rok zamrożenia oznacza stopniowe zmniejszanie realnej wartości świadczeń. Fundusz formalnie pozostaje, ale jego faktyczna siła pomocy maleje.

To szczególnie ważne dla osób, dla których ZFŚS stanowi realne wsparcie — pracowników o niższych dochodach, administracji, obsługi, pracowników technicznych oraz emerytów.

Spotkanie 24 czerwca 2026 roku. Dwa spojrzenia na ten sam problem

W czasie spotkania przedstawicieli związków zawodowych działających na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie z władzami uczelni pojawiły się dwie różne oceny sytuacji.

Na wniosek ZNP oraz NSZZ „Solidarność” Rektor UWM prof. Jerzy Przyborowski zgodził się zwiększyć Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych o 300 000 zł.

Z jednej strony oznacza to dodatkowe środki dla pracowników i pokazuje gotowość pracodawcy do rozmów.

Jednak pozostaje pytanie:

czy taka kwota odpowiada skali problemu wynikającego z wieloletniego zamrożenia funduszu?

NZZP UWM w Olsztynie „PRAWDA” nie zaakceptował tej propozycji, wskazując na konieczność zwiększenia ZFŚS jeszcze w 2026 roku o 1 000 000 zł.

Różnica stanowisk nie dotyczyła więc samego faktu zwiększenia funduszu.

Dotyczyła odpowiedzi na pytanie:

czy wystarczy częściowo złagodzić skutki zamrożenia, czy należy rozpocząć realną odbudowę wartości świadczeń?

Co oznacza porozumienie na poziomie 300 tysięcy złotych?

Dla pracodawcy jest to rozwiązanie korzystne organizacyjnie.

Uniwersytet:

  • ogranicza dodatkowe obciążenie finansowe,
  • utrzymuje kontrolę nad wydatkami,
  • wykazuje prowadzenie dialogu społecznego,
  • uzyskuje akceptację części strony związkowej.

Może to również stworzyć punkt odniesienia dla kolejnych lat.

Jeżeli zamrożenie ZFŚS będzie obowiązywało do 2036 roku, przyjęty obecnie poziom zwiększenia może stać się argumentem w przyszłych negocjacjach.

Dla pracowników oznacza to ryzyko, że zamiast systemowego odbudowania wartości funduszu powstanie mechanizm niewielkich korekt, które jedynie częściowo łagodzą skutki inflacji.

300 tysięcy czy milion?

Kwoty te oznaczają dwie różne filozofie.

Pierwsza zakłada osiągnięcie kompromisu możliwego do zaakceptowania przez pracodawcę.

Druga wskazuje, że po latach zamrożenia konieczne jest bardziej zdecydowane działanie chroniące wartość świadczeń pracowniczych.

W przypadku wielotysięcznej społeczności akademickiej dodatkowe 300 000 zł po podziale na wszystkich uprawnionych może mieć ograniczony efekt indywidualny.

Milion złotych oznacza większy koszt dla uczelni, ale także większy krok w stronę odtworzenia realnego znaczenia funduszu.

Pracownik – koszt czy fundament uczelni?

Spór o wysokość ZFŚS nie jest wyłącznie sporem księgowym.

To pytanie o sposób zarządzania uniwersytetem.

Jeżeli państwo utrzyma zamrożenie zasad naliczania funduszu aż do 2036 roku, odpowiedzialność za ochronę realnej wartości świadczeń w coraz większym stopniu będzie zależała od decyzji władz uczelni.

Uniwersytet może traktować ZFŚS jako obowiązkowy koszt.

Może również potraktować go jako element odpowiedzialności wobec ludzi, którzy tworzą uczelnię.

Bo uniwersytet to nie tylko budynki, strategie i inwestycje.

Uniwersytet tworzą ludzie.

Dlatego decyzja, czy zwiększyć fundusz o 300 tysięcy czy milion złotych, jest także odpowiedzią na pytanie:

czy w czasie wieloletniego zamrożenia świadczeń pracownicy będą jedynie elementem kosztów, czy najważniejszym kapitałem uczelni?