Jestem wnuczkiem osadników! Prof. Jarosław Dobkowski dumny z pochodzenia!

Okazuje się, że prof. Jarosław Dobkowskikandydat na Rektora UWM – to człowiek o wielu interesujących obliczach. Oprócz prawa i wędkowania, jedną z jego pasji jest historia. Szczególną uwagę przywiązuje do historii regionu i miasta, w którym mieszka od ponad 20 lat, czyli Warmii i Olsztyna 😉

19 lutego 2020 roku, Jarosław Dobkowski uczestniczył w spotkaniu autorskim z Feliksem Walichnowskim, poświęconym powojennemu osadnictwu w Olsztynie.

Jarosław Dobkowski:

Jestem dziekanem Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego.

Jestem wnuczkiem osadników.

Co dla mnie jest bardzo ważne, moich dwóch dziadków było kolejarzami z lat 40-tych.

Od ponad 20 lat mieszkam w Olsztynie. Wcześniej mieszkaliśmy w Olsztynku z rodziną. Obecnie mieszkam na ulicy Kossaka 16.

W tym domu mieszkał przez wiele, wiele lat Stanisław Gasztołd. Jeden z pierwszych kolejarzy, który przybył do Olsztyna z Białegostoku.

Chciałbym na ręce doktora Feliksa Walichnowskiego przekazać kopie dokumentów.

Zaświadczenie z 19 marca 1945 roku, wydane przez kierownika biura Urzędu Wojewódzkiego w Białymstoku, zaświadczające, że:

Stanisław Gasztołd udaje się do Prus Wschodnich celem pełnienia służby na PKP, samochodem w jedną stronę.

Stanisław Gasztołd był to monter sygnalizacji pierwszej klasy, zatrudniony na kolei od 1919 roku w Brześciu, a potem w Białymstoku.

Udał się do Prus Wschodnich jeszcze na podstawie ausweisu niemieckiego, podbitego przez Komisariat Milicji Obywatelskiej w Białymstoku i  Pełnomocnika Rządu na Okręg Mazurski w Olsztynie.

Przybył do Olsztyna – jak możemy wyczytać z formularza spisowego Komisji Likwidacyjnej – 20 marca 1945 roku.

Jak oświadczył w życiorysie:

Przybył jako jeden z pierwszych na Ziemie Odzyskane.

Jestem tu z synem, który ma orientację co do pewnych faktów historycznych, któremu chcę zaszczepiać także historię regionu, historię Olsztyna.

Który wie, kto to byli pierwsi kolejarze, czym przyjechali, czym się zajmowali. Wie, gdzie jest pochowany na Zatorzu pan generał.

Już jako pięcioletnie dziecko, ma pewną wiedzę i będę starał się wychowywać w poczuciu odpowiedzialności i na przyszłość, ale także w poczuciu tego co było.

 

BRAWO!